To, co nazywamy normalnością, to tylko krąg światła wokół ogniska.

Terry Pratchett


Na początku
był
ogień

Talerze pełne szczęścia

Zdrowie i uroda, radość i energia, koncentracja i błyskotliwość... Każdy aspekt naszego funkcjonowania
zależy od podstawowych procesów budowania i rozkładu zachodzących w każdej sekundzie w każdej komórce naszego ciała.
Wpływ na te procesy mamy o wiele większy, niż nam się wydaje. I nie chodzi tu o skompli­kowane techniki medytacyjne, rozbudowane systemy ćwiczeń czy najnowocześniejszą suplementację – choć wszystko to jest niezwykle interesujące. Największy, najsilniejszy i najbardziej bezpośredni wpływ wywiera na nas to, co regularnie zjadamy każdego dnia.

„Właściwe odżywianie będzie medycyną jutra” – prorokował dwukrotny laureat Nagrody Nobla Carl Linus Pauling. Nie warto czekać – właściwe odżywianie już dziś może być dla Ciebie źródłem piękna, siły i zadowolenia. Mało tego, podstawowe zasady są zdumiewająco proste i nie trzeba być fizjologiem czy specjalistą do spraw żywienia, aby je zrozumieć.

Najzdrowsze i najbardziej wartościowe okazuje się być dla Ciebie wszystko to, co z przyjemnością możesz zjeść świeże i surowe. Wyobraźmy sobie teraz, że ludzkość zamknięto na rok w luksusowym warzywniaku – są tam wszystkie możliwe owoce, warzywa i zioła, wodorosty, grzyby i orzechy, a także szlachetne nasiona lnu, pestki dyni i słonecznika. Gdzieś na skra­ju tej obfitości widać plastry miodu i młode kiełki. Nieopodal bije źródło. Wyobraźmy sobie też, że dla ludzi ciężko chorych i osłabionych przewidziano dodatkowe oprzyrządowanie – wyciskarki do soków i blendery, tarki do warzyw i owoców, młynki do ziaren i orzechów. I to wszystko. Pełna obfitość – każdy może jeść do woli, co tylko zechce. Jak sądzisz, w jakim stanie byłaby ludzkość po roku takiej diety?

Przede wszystkim byłaby niezwykle zdrowa. Zniknęłyby niemal wszystkie problemy z nadciśnieniem i chorobami serca, wyregulowałaby się praca układu pokarmowego, odeszłyby w niepamięć bóle stawów i migreny. Zapomnielibyśmy o pro­blemach z cerą, paznokciami czy włosami. Nasze dzieci prze­stałyby się wiecznie przeziębiać. Stalibyśmy się piękni, smukli i pełni energii. Ba, przypuszczalnie zaczęlibyśmy się nawet poruszać – ale nie „dla zdrowia”, lecz wskutek przepełniającej nas radosnej lekkości bytu. Złoty wiek? Mamy duże szanse, gdy mądrość zacznie wygrywać z ignorancją.

Jeśli masz naturę skłonną do eksperymentów i z lekka awantur­niczą, to możesz zacząć samodzielnie już dziś. Zrób remanent w spiżarni i wyrzuć wszystkie te substancje, których składniki nie są dla Ciebie zrozumiałe – Twój układ pokarmowy nie zrozumie ich tym bardziej. Idź do najbliższego supermarketu – albo do ekologicznego warzywniaka, jeśli masz taką możliwość – i kup trochę zieleniny, mnóstwo świeżych warzyw i owoców, słoik miodu, może jakieś zioła. Jeśli Twój układ pokarmowy jest bardzo delikatny – dołóż do tego wyciskarkę do soku i zaczy­naj od niewielkich porcji świeżego soku silnie rozcieńczonego przegotowaną, lekko przestudzoną wodą. Jeśli nie jesteś głodny – nie jedz. Jeśli nie masz apetytu – zaczekaj, aż się pojawi. Pij wodę z domieszką świeżego soku z zielonych liści, warzyw i owoców. Poczuj, jak powoli, nieśmiało i niedowierzająco Twój organizm zaczyna pierwsze może w życiu wakacje od nieustają­cego zmagania się z przetwarzaniem obłąkanych mas zdumiewa­jących substancji, które bezlitośnie przytłaczają go każdego dnia. Pozwól sobie na chwilę wytchnienia. Oddychaj, śpij, spaceruj.

Jest to droga znakomita, ale niewykonalna dla większości z  nas. Jesteśmy tak silnie spleceni ze sztywnym systemem naszej codzienności, że nie potrafimy sobie nawet wyobrazić, że można zmienić wszystko ot tak, bez większego wysiłku, z dnia na dzień. A jeśli nie potrafimy sobie tego wyobrazić – to również trudno będzie to wykonać. Na szczęście niczego nie trzeba zmieniać nagle i gwałtownie, jeśli nie ma się na to wyraźnej ochoty.

Wręcz przeciwnie – każdy nawyk jest potężną siłą; zamiast z nim walczyć, lepiej wykorzystać jego energię w słusznej sprawie. Często więc najlepszym rozwiązaniem jest, kiedy droga do pełni zdrowia – a zdrowie to nie tylko brak chorób, ale też radość, ener­gia, piękna cera, znakomita figura i chłonny umysł – przebiega metodą ledwie zauważalnych modyfikacji Twoich przyzwyczajeń. Ot, maleńki zielony listek dołożony do każdej kanapki. Innym razem – parę kropel soku z cytryny przemyconych do drinka. Może małe jabłko zjedzone jako drugie śniadanie, a może świeżo wyciśnięty sok pomidorowy podczas oczekiwania na kolację? Zastąpienie solenia gotowanych potraw dopra­wia­­niem ich dopiero na talerzu? Możliwości jest wiele – a każda z nich, realizowana spokojnie i wytrwale, będzie czynić cuda na poziomie komórek Twojego ciała.

Wreszcie, możemy stosować przeplatanie obu technik. Poświę­cić tydzień czy dwa na gruntowne oczyszczanie swojego organizmu, pozwolić poczuć w sobie zupełnie nową świeżość i przestrzeń, po czym powrócić do większości starych przyzwyczajeń, ale wzbo­gacić je jednak o kilka drobnych, ożywczych i wzmacniających udoskonaleń. Dać sobie czas i spokojnie pozwolić orga­nizmowi na adaptację. Może będzie potrzebny tydzień, może miesiąc, a może rok. Każdy jest inny i ma inne ciało, nie ma jednej jedynej metody, która zadziała w każdym przypadku. Ale prędzej czy później nastąpi ten moment, kiedy zechce się znowu czegoś spróbować. Kiedy odezwie się ciekawość albo chęć przyspieszenia procesu odnowy własnego organizmu. I ważne, by nie przegapić, nie zmarnować tej okazji – ale pójść za tym pragnieniem i znowu pozwolić sobie poczuć, jak działa na nas odżywianie najściślej zgodne z potrzebami naszego ciała.

Zdrowie, piękno i energia. Są bardzo blisko każdego z nas. Daj sobie szansę.
Pozwól skosztować lepszego życia. Zapra­szam – zacznij już dziś.

CC BY 3.0, autor: mlb, źródło: niralamba.pl

zobacz więcej: filozofia

PoradniaNiralamba poradnia Infolinia 507 799 667 Sklep www.Alfa-koszyk.pl KSI Media Sp z o.o. Wykonanie KSI Media