To, co nazywamy normalnością, to tylko krąg światła wokół ogniska.

Terry Pratchett


Na początku
był
ogień

przychodzi alfa do Romana, czyli przekąski-zakąski

W drugim dniu głodówki wizyta w znanym warszawskim barze „U Romana”
może nie wydawać się najlepszym pomysłem. Ale nigdy nie dawajcie się zwieść pozorom!
Fakt, że już po kilku minutach pachniała mi natka pietruszki (to pół biedy), pachniał mi olej lniany (to też jeszcze można zrozumieć), ale pachniała mi również cebulka, wódka, a niewiele brakowało, aby zaczął mi pachnieć śledź. Mimo tego, wytrwale popijałam wodę i cieszyłam się spowijającymi to miejsce fluidami zabawy oraz oparami absurdu (w najlepszym tego słowa znaczeniu). Bawiłam się świetnie.

Nie byłabym sobą, gdybym jednocześnie nie zastanawiała się, jak można byłoby rozszerzyć zakąskowe menu o coś alfa-jadalnego. Oczyma wyobraźni widziałam piękny, biały talerz, na którym po jednej stronie leży wielki liść kapusty pekińskiej, wypełniony pokrojonym pomidorem, drobno posiekaną cebulką, posypany natką pietruszki, przyprawiony różową solą himalajską oraz świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Po drugiej stronie talerza – świeżo uprażone orzechy włoskie lub migdały (w opcji poważniejszej – zamiast orzechów alfa-kotlety). Wszystko obficie polane zimnotłoczonym olejem lnianym.

Nazajutrz, przeglądając archiwalne fotografie zobaczyłam jednak coś lepszego, znacznie bardziej odpowiadającego klimatem temu niezwykłemu miejscu – a również w pełni zgodnemu ze wszystkimi zasadami alfa-odżywiania. Kto wie, może pan Roman dałby się namówić?

Alfa-zakąska_01


składa się z ogórków małosolnych (co pewnie widać na obrazku) oraz jedynego w swoim rodzaju pesto. 

 
Alfa-zakąska_01
fot. mlb, źródło: niralamba.pl


Uwielbiam pieczarki i wszelkie inne grzyby (oczywiście te, które daje się jeść na surowo), i zjadam ich dużo: często surowych, czasem smażonych, przyprawiam nimi zupy oraz sosy oraz podejmuję próby smakowitego alfa-marynowania w soku z cytryny. Ale to pesto – alfa-pesto! – powstało niezależnie ode mnie i od razu było doskonałe: nie tylko pod względem smaku i konsystencji, ale również od początku miało idealną listę składników. Szczegółowego przepisu nie umiem podać, ale ponoć obróbka termiczna jest minimalna, a sekret tkwi w użyciu najlepszych pieczarek świata, które pochodzą z tego samego ekologicznego gospodarstwa, w którym wymyślono przepis na pesto. Można je znaleźć na bio-bazarach w Warszawie i Katowicach, na targu wegańskim w Lublinie, a może gdzieś jeszcze? Pewnie najlepiej zapytać u źródła: slonecznapolska.net/dabrowka.


Alfa-pesto z pieczarek. Zjedzone zbyt szybko, by uwiecznić pełen słoik.
fot. mlb, źródło: niralamba.pl


Jeśli masz ochotę podzielić się z e światem innymi pomysłami na alfa-zakąski, prześlij przepis
ze zdjęciem mailem (pod adres info@niralamba.pl) lub MMS-em (+48 501 799 667), a będzie mi
niezwykle miło zamieścić go na stronie.



 

Alfa-odżywianie. Piękno, siła, długowieczność.
CC BY 3.0, autor: mlb, źródło: niralamba.pl

zobacz więcej: kuchnia alfa > alfa-przepisy


 

PoradniaNiralamba poradnia Infolinia 507 799 667 Sklep www.Alfa-koszyk.pl KSI Media Sp z o.o. Wykonanie KSI Media